wtorek, 12 lipca 2011

Wiśnie smażone w cukrze (kandyzowane)

Wiśnie kandyzowane są idealnym dodatkiem do mas, keksów i eleganckich deserów. W przeciwieństwie do wiśni z syropu, owoce są twarde i nie puszczają soku, przez co nie zabarwią nam masy, a ciasta z nimi będzie można dłużej przechowywać bez żadnych obaw. Moim zdaniem, są też idealne do zwykłego podjadania, zamiast cukierków. Proces przygotowania wiśni kandyzowanych jest dość prosty i niezbyt czasochłonny. Polecam wszystkim, którzy jeszcze mają wiśnie do wykorzystania. Przepis Kuchnią Polską.

Wiśnie smażone w cukrze

Składniki:

1,25 kg cukru (tj. nieco ponad 5 szklanek)
0,5 l wody
1 kg wiśni

Wykonanie:

Wiśnie wydrylować, odlać sok. W cukru i wody ugotować gęsty syrop (nie gotowałam zbyt długo, do momentu aż cukier się rozpuścił i syrop lekko zgęstniał). Do syropu przekładamy wiśnie i gotujemy na wolnym ogniu, mieszając od czasu do czasu, przez 30 minut. Przykrywamy pokrywką i zostawiamy do następnego dnia. Wtedy ponownie gotujemy masę, aż wiśnie zaczną stawać się przezroczyste. Robimy to na bardzo wolnym ogniu, aby nie rozgotować owoców. Moje wiśnie potrzebowały kolejnych 20-30 minut gotowania. Następnie owoce odcedzamy i czekamy aż nieco obciekną. Teraz musimy je wysuszyć.

Ja swoje wiśnie suszyłam w suszarce do owców i grzybów, Kuchnia Polska podaje, aby robić to w piekarniku. Moim zdaniem, susząc w piekarniku należy włączyć termoobieg, uchylić drzwiczki, a temperaturę ustawić na około 40-50 stopni. Po jakimś czasie wiśnie przewrócić, suszyć to czasu, aż będą dużo mniej klejące. Ja w suszarce ułożyłam owoce na sitach równomiernie, w odstępach, suszyłam w sumie przez około 3 godziny.

Gorąco polecam!

10 komentarzy:

  1. koniecznie do zrobienia!
    idealne do ciasta ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. I do mojego świątecznego sernika!! :)) Uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z pewnością skorzystam, jedno wiaderko wiśni nadal czeka... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna klasyka...jeszcze przede mną ale jestem zachęcona na maksa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że nie trafiłam tu wczoraj, bo miałam wiadro wiśni do zagospodarowania i zrobiłam sok. A przydałyby się takie wiśnie do ciasta.

    OdpowiedzUsuń
  6. czy mozna zrobic takie wisnie z mrozonych wisni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... trudno powiedzieć, jeśli już to chyba bym je wcześniej rozmroziła :) próba nie strzelba :) można poeksperymentować.

      Usuń
  7. Przepraszam za pytanie początkującego w kuchni - a jak później przechowywać takie wiśnie? Do słoików bez pasteryzacji, czy coś jednak zrobić?
    Respect dla świetnego bloga - Bałkański Kocur

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, do słoików, szczelnych, najlepiej takich z gumką. Albo np. do pudełek po lodach :) Przechowujemy jak z grubsza tak, jak suszone śliwki czy rodzynki. Wiśni zrobiłam tak mało, że nie przechowywałam ich przez dłuższy czas, bo po prostu szybko je zużyłam (a może zjadłam :D) ale nie zauważyłam żadnych niepokojących symptomów, jak np. pleśń w tym czasie, gdy leżakowały w słoikach. Wiśnie poprzez suszenie zostają niejako pozbawione wody, a dodatkowo są zakonserwowane cukrem, więc chyba nie powinno się stać z nimi nic niepożądanego.

      Usuń
    2. Kubełku Smakowy dzięki od debiutanta. Kocur

      Usuń

Za każdy pozostawiony komentarz bardzo dziękuję, aczkolwiek liczę na szczerą i konstruktywną krytykę. W prowadzenie bloga wkładam dużo pracy i serca i nie życzę sobie komentarzy, które ewidentnie bardziej od wyrażenia opinii mają na celu zareklamowanie własnej radosnej twórczości (odsyłam do agregatorów blogów i zachęcam do uzupełnienia profili bloggera). Dziękuję za zrozumienie.